« Zrozumieć instalacje
» Lepiej zapobiegać niż… płacić

Bez kategorii

Pierwsze zajęcia na studiach

01.13.10 | Brak komentarzy

Moje pierwsze zajęcia na studiach były dla mnie bardzo stresujące. Oczywiście nie miałam większych problemów ze zdaniem matury ani z dostaniem się na wymarzony kierunek, ale mimo wszystko odczuwałam ścisk w żołądku. Tym bardziej, że nikogo nie znałam, byłam sama w wielkim mieście. a na dodatek na pierwsze zajęcia spóźniłam się dziesięć minut. Odbywały się one a jakimś laboratorium poza terenem uczelni, a ja nie znając miasta, trochę pobłądziłam. Prowadzący zajęcia z niechętną miną uznał, że mogłam wyjść prędzej, skoro nie wiedziałam, jak się dostać do laboratorium. Nie chciałam mu tłumaczyć, że wyszłam godzinę prędzej niż powinnam, a i tak się spóźniłam. Na szczęście prowadzący pozwolił mi usiąść, co jednak nie zmienia faktu, że nadal byłam zestresowana. Na zajęciach poznawaliśmy sprzęt laboratoryjny, taki jak kriostaty laboratoryjne czy łaźnie wodne. Pierwszy raz widziałam na własne oczy termostaty laboratoryjne. Dziewczyny, które siedziały obok mnie, z zarozumiałą miną uznały, że u nich w liceum podczas chemii cały czas były wykorzystywane kriostaty laboratoryjne. Najwyraźniej miałam się poczuć na te słowa jako ktoś gorszy, ale dziewczynom nie udała się ta prowokacja.

Comments are closed.


« Zrozumieć instalacje
» Lepiej zapobiegać niż… płacić