«
»

Bez kategorii

Śmieci nie dla dzieci

11.19.09 | Brak komentarzy

Niektóre sąsiadki z mojego bloku dziwią się, że nie zgadzam się na to by moje dzieciaki bawiły się na naszym osiedlowym placu zabaw. A przecież warunki, które tam panują wołają o pomstę do nieba! Odrapane skrzypiące huśtawki, powyginana karuzela i brudne drabinki to tylko początek. W najgorszym stanie są dwie znajdujące się na placu piaskownice drewniane. Nikt o nie nie dba. Szwendają się tam bezpańskie koty i psy, ale także te które mają swoich właścicieli potrafią załatwiać tam swoje potrzeby fizjologiczne. A „pani” czy „pan” stojący tuż obok udaje się nic nie widzi. Wieczorem przy piaskownicach zbierają się grupki młodzieży z piwem i papierosami. Następnego dnia piaskownice pełne są petów, śmieci, a nawet potłuczonych szkieł! Największym problemem jest to, że zarząd osiedla wcale o plac zabaw nie dba, a mieszkańców tak naprawdę wcale to nie obchodzi. Dlatego wolę zabierać moje maluchy na płatne place zabaw kilka razy w tygodniu, niż pozwolić im na zabawę tu – na tym śmietnisku.

Comments are closed.


«
»